Na Nowy Rok odzyskać nadzieję

Nazwę ich T. i G. T. i G. postanowili wziąć ślub, a o uroczystości poinformować znajomych w ramach wydarzenia na facebook'u.

Ślub do tej pory jawił mi się jako: film - gdzie idealna poślubia idealnego, po czym żyją idealnym życiem do idealnej śmieci. Albo: babki, dziadki, stryjenki, orkiestra i świniobicie. Dwie skrajności, pomiędzy którymi istniała masa mniej lub bardziej udanych szarości, a które nigdy jednak nie zachwycały czy wzruszały.

T. i G. w opisie wydarzenia napisali, że chcą by być razem z Nimi w tym Wyjątkowym Dniu. Podali dzień, kościół i godzinę. Uprzedzili, że nie chcą kwiatów, a pieniądze, które mielibyśmy na nie przeznaczyć, proszą o wrzucenie do puszki, która przekazana zostanie jako datek na Fundację (tutaj podali nazwę). Ułożyli wierszyk. Wybrali drogę elektroniczną zamiast tradycyjnej.

Po ślubie zasiądziemy pewnie w studenckiej knajpie (wesele nie zostało zaplanowane), wypijemy litry piwa za grosze, wysypiemy paczki ryżu i worek drobniaków. T. i G. są razem od pięciu lat. Za niedługo zaczną liczyć lata od początku.

Nowy Rok to czas życzeń i postanowień (skupię się na tych pierwszych, drugich upublicznianie i Wam, i sobie oszczędzę).

W Nowym Roku, żebyśmy odzyskali nadzieję (jeżeli ją kiedykolwiek utraciliśmy) i wiarę w człowieka (jeżeli kiedykolwiek zaczęliśmy wątpić) oraz otworzyli się na tyle, byśmy byli w stanie się zaskoczyć i zachwycić (jeżeli kiedykolwiek padło z naszych ust stwierdzenie, że już wszystko w życiu widzieliśmy).

Tego i Wam, i sobie życzę!
Trwa ładowanie komentarzy...